GÓRY I ZBÓJNICY - Zbójnikolandia

As part of our website we use cookies to provide you with services at the highest level, including in a manner tailored to individual needs. Using the site without changing the settings for cookies results in saving them on your device. You can change your cookies' settings at any time. More details in our Cookies policy.
There is no translation available.

GÓRY I ZBÓJNICY

23

Góry to szaty Boga, bije z nich mądrość i piękno. Góry są ikoną i świątynią Boga. Góry to zaklęta w skałę siła. Góry to ostoja wolności, patriotyzmu. Góry były domem dla zbójników, konfederatów barskich, powstańców, partyzantów. Bóg kocha nas górami. Góry to znak Absolutu, Bóstwa. Jeśli chce się ujrzeć twarz Boga – trzeba iść w góry. Góry leczą duszę. Góry są ikoną i sakramentem transcendencji, są mozaiką rzeczywistości i metafizyki. Góry są schodami do Boga. Wspinając się na góry, myślimy o innych, o tych których kochamy, o ojczyźnie i o narodzie. Tak myślą Polacy wchodząc na Giewont, Czy Słowacy wspinając się na Krywań. Za każdym  ze szczytów ukrywa się twarz Stworzyciela. Z górami kojarzą się nam obrazki przedstawiające pasterza, zielone pastwiska i owce. Fenomen zbójnictwa karpackiego zrodził się właśnie w górach, nie na nizinach. W miarę wznoszenia się ku górze malał zasięg władzy zaborcy i okupanta. Karpaty są mistycznym ołtarzem dla Polski, Słowacji, Czech, Ukrainy, Rumunii, Węgier.

„Każde piękno ma w sobie coś z misterium, coś niepojętego i nieokreślonego, co pociąga i fascynuje – z drugiej strony stanowi kwintesencję prostoty i oczywistości”. Taki też jest temat zbójnictwa karpackiego – piękny, tajemniczy, fascynujący, pociągający. Jest kwintesencją prostoty i oczywistości.

Znamy z opowiadań góry Karakorum - łańcuch górski na pograniczu Indii, Pakistanu i Chin z wyniosłym szczytem K2, McKinley -  najwyższy szczyt Ameryki Północnej, położony w górach Alaska, Mount Everest - najwyższy szczyt Ziemi położony w Himalajach Wysokich na granicy Nepalu i Chin (Tybetu), góry w Pakistanie, Mont Blanc i Matterhorn w Alpach Zachodnich, górę Kilimandżaro w Tanzanii leżącą przy pograniczu z Kenią, góry Kaukazu z najwyższym szczytem Elbrus na terenie Kabardo-Bałkarii w Rosji tuż przy granicy z Gruzją, Górę Kościuszki w Australii, Olimp w Grecji.

Z Biblii znamy świętą górę Karmel na wybrzeżu Morza Śródziemnego w Izraelu, Górę Bożą (Horeb) – Synaj w południowej części półwyspu Synaj w Egipcie, górę Tabor w Izraelu, w Dolnej Galilei, Górę Oliwną we Wschodniej Jerozolimie w Izraelu, Golgotę – wzgórze znajdujące się nieopodal Jerozolimy.

Zwróćmy uwagę, że wszystkie najważniejsze rzeczy na świecie miały miejsce w górach. Arka Noego osiadła na Górach Ararat. „Porażka i sukces” – potop i nadzieja ocalenia. Z góry Ararat płynie do nas wielka nauka – nigdy się nie załamywać i mieć nadzieję na zwycięstwo, spożytkować porażki, a klęski obrócić w zwycięstwo”. Nie możemy upadać na duchu. Jeśli w życiu chcę coś zrobić, czegoś dokonać i kimś być muszę w rejestr swego losu wpisać także porażki. Musze nauczyć się powstawać i podnosić.

Zbójnictwo, które jest niematerialnym dziedzictwem kulturowym Europy również przydarzyło się w górach – w Karpatach. W surowej ciszy i pierwotnej samotności zbójnicy mogli doświadczyć prawdy Starowieku, mogli przeżyć, poczuć i poznać góry. Byli oni z dala od zgiełku wsi i miasteczek.

To jak patrzymy na góry, zależy od miejsca w którym się stoi, od poziomu duchowości, od tego na jakim stopniu rozwoju jesteśmy, przygotowania się, skupienia, czystości, pokory i duchowej chłonności, od oczu duszy. Im wyżej tym więcej widać.

 

Góry mają swoją filozofię – w górach „wysoki” nie zawsze znaczy „trudny” – szczyty niewysokie mogą okazać się bardzo trudne do zdobycia.

Nadzieja rodzi się właśnie w górach. Nadzieja pozwala człowiekowi porażkę, klęskę przemienić w zwycięstwo. Nadzieja uczy przegrywać i powstawać, ponosić porażki i zwyciężać. Nadzieja jest takim Boskim młynem, który potrafi ziarnka porażki i klęski zemleć na wyborną mąkę zwycięstwa. Klęska wzbogaca bardziej niż cały łańcuch sukcesów. Tragedia czyni człowieka wielkim. Porażka to dołek startowy do zwycięstwa. Jeśli chcesz spożytkować porażki i klęski przemienić w zwycięstwo, jeśli chcesz dokonać rzeczy o których marzysz i które ci się śnią po nocach musisz zaufać Stworzycielowi. Musisz pokładać w nim nadzieję i musisz iść w góry, aby to zrozumieć.

„Idziemy w góry, gdy niepokój zagląda przez szpary niewiary do naszego serca, by nakarmić ciszą i spokojem, by napić się nadziei jak źródlanej wody”.

W górach znajdziesz przedziwną jedność tego, co istnieje w tobie, z tym, co jest wokół Ciebie. W Górach znajdziesz pokój i jedność. W górach na wszystko patrzy się z innej perspektywy, pod innym kątem, w górach poznasz sens życia i jego cel.

„Przed człowiekiem gór cała ziemia stoi otworem, gdyż ojczyzną duszy rozkochanej w górach jest cały świat”.

Stanisław Witkiewicz pisał o Dolinie Kościeliskiej „Jest to wspaniała nawa gotyckiej katedry, której podłogą jest ruchomy kryształ potoku”, „W głębi doliny Strążyskiej, jak ołtarz świeci w słońcu stroma turnia Giewontu”.

Trzeba mieć wielki szacunek dla ludzi gór, dla ratowników GOPRu czy TOPRu, ponieważ „nikt nie ma większej miłościdekor2 od tej, gdy ktoś życie swe oddaje za przyjaciół swoich”.

Góry uczą szlachetności, wymagania od siebie. Już samo wejście na górę wymaga wysiłku, to pewnego rodzaju ofiara. Tym większej ofiarności wymaga wchodzenie z drugim człowiekiem i rezygnacja ze swoich przyzwyczajeń, dzielenie się czasem, wysiłkiem, kawałkiem chleba, kostką cukru i poczuciem odpowiedzialności za los partnera.

„W życiu jest jak w górach. Szlachetny wymaga od siebie, prostak stawia tylko żądania innym”.

Klimek Bachleda, Wawrzyniec Żuławski mówili „Nie opuszcza się przyjaciela nawet wtedy, kiedy jest już tylko bryłą lodu”.

Miłość jest w górach bardziej konieczna niż woda i chleb. Ona wiąże ze sobą ludzkie istnienia w drodze do szczytu.

„Góry są wielką panią, dumną i wymagającą, często bezlitosną i surową, zwyciężającą tych, którzy są jej niegodni i nieprzygotowani – czy to z braku umiejętności i warunków, czy to z powodu lekceważenia i pychy”.

Góry są tajemnicą, fascynują, pociągają, ale wywołują trwogę i budzą lęk. Góry wymagają roztropności i rozwagi. W górach pojmuje się wartości, dzięki którym życie różni się od wegetacji, a istnienie z poziomu „mieć” wznosi się na poziom „być”.

W górach warto czasami poczuć się samotnym. Brat Roger ze wspólnoty Taizé powiedział: „W każdym człowieku jest odrobina samotności, której nie może zapełnić żadna intymność: to tam spotyka się Boga”.

Góry oczyszczają z egoizmu i samolubstwa, z zakłamania i moralnego aktorstwa. Góry oczyszczają z niewiary. Góry uczą szukania, uczą cierpliwości. Natura humanizuje człowieka, dzięki przeżyciu jej nieskończoności, ogromu, wzniosłości i wspaniałości, sprawy ludzkie zostają sprowadzone do właściwych wymiarów.

Niszcząc przyrodę niszczymy samych siebie. Niszcząc dzieło Boże, grzeszymy przeciw Bogu, skazujemy się na żywot skmputeryzowanego neandertalczyka.

Teraz już wiesz czym są góry, wiesz jak poznać swoje wnętrze, gdzie szukać. Wiesz, że fenomen zbójnictwa karpackiego zrodził się nie na nizinach, nad morzem – tylko w górach!

Zapraszam na „Zbójnicki Szlak”

Leszek Młodzianowski

Projekt „SZLAK ZBÓJNIKÓW KARPACKICH” oraz "ZBÓJNIKOLANDIA" FIRMY LESZEK MŁODZIANOWSKI ZBÓJNICKI SZLAK Sp. z.o.o., a w szczególności prezentowane koncepcje, pomysły i rozwiązania na mocy ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. Dz. U. nr 24 poz. 83 stanowią własność autora. Projekt „SZLAK ZBÓJNIKÓW KARPACKICH” oraz "ZBÓJNIKOLANDIA"ani żadna z jego części nie może być w żaden sposób kopiowana, powielana, dystrybuowana bez pisemnej zgody autora.